Dzisiejsze spotkanie jest dla nas lekcją życia – mówili po spotkaniu z Andrzejem Sową, uczniowie naszej szkoły oraz zaproszeni goście.

Kolejne spotkanie w ramach profilaktyki uzależnień odbyło się 25 lutego w naszej szkole. Tradycyjnie gości powitała Renata Jabłońska- Denes.

Nadrzędnym celem tego spotkania jest uświadomienie młodzieży zagrożenia. Ono dotyczy nas wszystkich, zarówno 14- i 15-latków, jak i osób dorosłych szukających swoich rozwiązań i dróg. Kiedy ich nie znajdują, szukają czegoś alternatywnego. Często jest to niestety alkohol i bywa, że także narkotyki. Oba są bardzo poważnymi niebezpieczeństwami i poprzez takie akcje chcemy ustrzec przed nimi młodych ludzi – zaznacza Jabłońska-Denes.

W spotkaniu uczestniczyli uczniowie Zespołu Szkół Budowlanych oraz uczniowie klas ósmych z brzeskich szkół podstawowych.

Andrzej Sowa, terapeuta uzależnień, opowiadał o swoim długoletnim uzależnieniu od narkotyków i innych używek. Doprowadził swój organizm do skrajnego wycieńczenia, jak sam mówił dziewięć razy był na skraju śmierci.

Zaczynał niewinnie, od marihuany, która, jak naiwnie wierzą młodzi, jest bezpieczna, nie uzależnia. Andrzej Sowa jako dziewiętnastolatek miał już za sobą przygodę ze wszystkimi dostępnymi w Polsce narkotykami. Jak mówił Andrzej Sowa do 26 r.ż, jego życie to nieustanny bunt przeciw wartościom, za to z ciągłą zabawą.

Obudziłem się rano w „mojej” piwnicy. Zimny, grudniowy dzień. Na mojej nodze siedział szczur i żywił się zropiałymi strupami. Wtedy pierwszy raz uświadomiłem sobie, że jeśli mój organizm będzie „łaskawy”, to jeszcze kilka razy „przywalę”, ale w końcu nie będę w stanie przyjąć kolejnej dawki narkotyku… i zdechnę jak pies na ulicy. A potem wsadzą mnie do worka i zakopią – tak Andrzej Sowa, uleczony narkoman, nazywany „Kogutem”, opowiada o początkach swojego nawrócenia.

Dziś Kogut, bo taką ma „ksywę” jest znany jako były ćpun. Mówi o sobie jako Ocalony ćpun. Jego historia jest absolutnie powalająca. Miał szansę zostać gwiazdą, śpiewał w zespole Maria Nefeli, spadł jednak na samo dno…. Bo zwyciężały sztuczne symulatory szczęścia – mówił.

To co mówił, zrobiło na nas duże wrażenie i dało sporo do myślenia. … mówili po spotkaniu uczniowie.

Dwugodzinne spotkanie doskonale wpisało się w program edukacyjny pt. "ARS, czyli jak dbać o miłość” – profilaktyczny program z zakresie przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, tytoniu i innych środków psychoaktywnych.